Warto mieć marzenia, warto mieć inspiracje... warto tworzyć i improwizować dla pasji - by prawdziwie żyć...
poniedziałek, 13 lipca 2009

Oprócz dzianiny od czasu do czasu "wygrzebuję" jakieś niepotrzebne rzeczy i na ile się da próbuje je odnowić. Np.krzesło było bez oparcia, siedzisko było trzeba naprawić potem szlif papierem ściernym i akrylowa farba. Wyszło nieźle. Stoliczek był w częsciach. Uruchomiłam swoje "stolarskie talenty" i tak przybiłam, przykleiłam blat i nogi. Szlifowanie było ciężkie, ale się udało. Po ostatecnym wygładzeniu wszystko pociagniete jedną warstwą lakierobejcy i delikatna przecierka.

Zwykły wazon oblepiłam masą gipsowo-szpachlową (troszkę żywicy), aby uzyskać nierównomierną fakturę. Po wyschnięciu pomalowałam białą farba. Jest to namiastka prac wykonywanych przez ceramików. Dobrze sie komponuje w swoim miejscu, ale tutaj jest "dołączony" do moich "domówek".

 

Trochę nierówno ułożone, ale to na pewno poduszki :p. Mam zamiar zrobić jeszcze inne ale z grubej wełny.

 

Biały, klasyczny golf

Fajnie też komponuje się z tunikami zwłaszcza takimi które mają krótsze rękawy.

"Moherowe przygody"

Kolejny reglan warkoczowy. Świetna wełna, ponieważ nic się z nią nie dzieje po praniu.Warkocze są z tyłu, z przodu, na rękawach i reglanach. Sweter w pasie jest zawiązywany, czego dokładnie nie widać. Wbrew pozorom bardzo dobrze robi się z moheru, który mimo, że włóczka jest cienka, ale bardzo ciepła.

Starałam się pokazać reglan i warkocz, ale chyba nie jest zbyt wyraźnie.

Tutaj troszkę lepiej widać warkocz. Przód i tył oraz rekawy są na długich ściągaczach.

Trochę inny moher. Wzór ażurowy, chyba też nadaje sie do takiej włóczki. Plisy u dołu i na rękawach calowo z otworami, ponieważ za pomocą sznurka można nadać inny fason.

 

 

niedziela, 12 lipca 2009
Trudności

Tak się złożyło, że fotki miały znaleźć się w "mojej małej galerii", ale mam duże trudności w posługiwaniu się komputerem...Przyznam sie, że dzięki tylko córce udało się tę "wędrówkę" rozpocząć. Myślę, że z czasem nabiorę lepszych umiejętności i pewności siebie.

To na tyle...pozostałe moje prace, a także "rzeczy" z innych kategorii pojawią się wkrótce.

życzę wszystkim blogowiczką udanego weekendu :)

"Tyle się utkało"

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wzór ściągaczowy ze sznurkami pozwala na regulację w zależności od sylwetki-dlatego inaczej.

 

 

 

 

 

 

 

 

kaptur celowo duży i w jego brzeg wykończony plisą warkoczową, można ściągnąć sznureczkiem

Fajnie wygląda z różnymi paskami i jest naprawdę ciepły

 

 

Mieszanka kilku wzorów

Rozszerzane rękawy u dołu

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

"Luz i swoboda" według "Damy w swetrze nr 6/2008"

 

 

Różnica jest w wykończeniu, ponieważ nie zrobiłam oczek rakowych.

piątek, 10 lipca 2009
Kilka Sweterków :)

Mój pierwszy reglan, którego niestety niewidać ze względu na czarny kolor. Ponoć sweter ten zaspokaja w pełni potrzeby galowo-sportowe mojej córki w szkole. Jest prosty z długimi ściągaczami na rękawach i kołnierzu, zapinany na zamku. Typowy i bez inspiracji... wygodny :)

 

 

Z resztek wełny powstał kolejny sweter. Przód i tył mają wzór ściągacza 3/2, a rękawy są z wełny melanżowej.

 

Jeszcze raz przypominam ... Sweter jest wykonany prosto, widoczne krzywizny to krzywizny "modelki" ;))

Na dobry początek :)

Ten top to prawdziwe wyzwanie. Powstał na bazie modelu wg. "sandry 6/2007". Ażurowe zmagania przypominały mi matematyke wyższą ;) dla mnie nigdy nie pojętą (chwała wszystkim umysłom ścisłym). W efekcie wygodna bluzeczka, która można noscić warstwowo.

 

Prosta bluzeczka zawiązywana na plecach. Wzoru siatkowego uczyłam się z " Wielkiego zeszytu wzorów - Sandra 2/2006"


Wieloletni skarb :)

 

 

 

To sweter zabytek, ponieważ w wersji pierwotnej był w latach 80-tych męskim, dużym swetrem góralskim. W latach 90- tych trafiłam na niego w szafie mojego męża i bez jego pozwolenia sprułam, ponieważ był nienoszony. Wełna odleżała się 2 lata i powstało z wielkim trudem, moje pierwsze dzieło. Jest to mój ulubiony skarb prany w każdej temeraturze i nie zmienia się od lat. Zapewniam,że ten sweter jak i wszystkie inne są proste natomiast "modelka",niestety ja- ma wrodzoną wadę postawy,kilka chorób i swój wiek ;). Generalnie ta wełna ma 26 lat, sweter (mój) 14... i tak zostanie do samoistnego rozpadu...choć ma wiele błędów jest powszechnie tolerowany przez najbliższe otoczenia... i do tego grzeje ;)

K O N T A K T

Modele przedstawione w ofercie, a także swoje własne pomysły można zamówić poprzez kontakt ze mna:

 

elwide@wp.pl