Warto mieć marzenia, warto mieć inspiracje... warto tworzyć i improwizować dla pasji - by prawdziwie żyć...
wtorek, 01 listopada 2011
...umarli witają żywych

...wszystko już kiedyś zostało nazwane i wiele imion jeszcze czeka...

 

  lśnieniem żyć innych,drudzy mogli a nie żyli...

  ...zawsze będą ci co ich chcą

   ...choć  spokoju drzew nieraz pragną....

   bo życie tchnieniem słabym jest, na tyle silnym

   by ciepłem ogrzać samotność żywych...,

   światło znicza niemocy znak...

   wysusza chwilą blasku bez granic żal....

   ale to światło jest.....

           ***

jutro będzie nowy dzień i kogoś znów nie będzie,bo tak zarządził Bóg i dla innych bogi ich...

weżmiesz w ręce kłębek swój  i choćby z RÓŻĄ -czy bez niej gdziekolwiek iść ,cokolwiek pleść?...pokonać ból niemocy swej,tęsknoty za....straconym?...

 ...tylko jak...

 

 

  

 

 

 

 

czwartek, 15 września 2011
Noooo.....

Własnym oczom nie wierzę ,że może nie wszystkie fotki weszły ,ale aż w takim ROZMIARZE,ale ja się uczę....i CIEMNOSZARA TUNIKA-SUKIENKA Z OWCZEJ WEŁNY - wypada tak do 1,70cm  wzrostu przed kolana jakieś plus/minus 10cm, a nie 1,80

Udało się !

Sama nie wiem jak, ale po dużych trudach i bólach próby walki z tym "potworem" komputerem udało mi się wstawić kilka zdjęć.

 

Na początek Szara Eminencja

Moja sukienka ( nowa), bardzo praktyczny, ładny wzór. Można nosić na różne sposoby.

 

Turkusowa świeżość

Wełniany sweter, który ma w realu kolor turkusowy, ale aparat niestety go nie wychwycił.

 

Ciemnoszara tunika z owczej wełny ( również jako sukienka przed kolana dla osoby do 1,80 m)

 

WZÓR - Jesienna Saga nr 2 ( włóczka Wendy) wyrób był wykonany na zamówienie, bardzo podobny do jasnego płaszcza we wcześniejszej odsłonie.

 

Wreszcie "pogodzenie owcy ze sztucznym lisem". Okrycie a la peleryna noszona na różne sposoby. Sztuczny, odpinany kołnierz, rozmiar uniwersalny.

 

Ażurowo- ściągaczowa sukienka przed kolana dla osoby do 1,70 m

 

piątek, 29 lipca 2011
Czas się obudzić...

jest 29 lipca 2011 roku... i obudziła mnie śmierć mojej drogiej powierniczki.Przez dwa lata żyłam jak w letargu, owszem powoli jak zdrowie pozwoliło to trochę działam..i na długo odeszłam od wszystkiego ..od życia, choć czułam,że gdzieś ,,coś ''się dzieje, ,,coś''jest nie tak.Wpadałam na niektóre blogi ,podziwiałam ..i tyle,aż całkowicie się wycofałam.Splociku i VIVI-Małgosiu- przecież jeszcze pisałyśmy do siebie, a potem milczenie...Vivi ,brakuje mi słów ,ale bardzo Ci dziękuję za naukę ,za wsparcie ,za pokazanie drogi..., za to ,że BYŁAŚ I BĘDZIESZ W moich wspomnieniach, w dziełach,które pozostawiłaś.Nie daję rady...czekam na wewnętrzną mobilizację.Małgosiu...chcę ABYŚ wiedziała,że kończę to zamówienie...i chyba sprostałam Twojemu zadaniu ,ktore mi powierzyłaś...Ja wrócę, zrobię nowego bloga, ...spróbuję uwierzyć w siebie i.. będę działa.Dlaczego ścina się tak piękne kwiaty,które dają radość przypadakowym przechodniom.Splociku -pozwól, że różę,którą ofiarowałaś MAŁGOSI -JA OSOBIŚCIE NAZWIĘ JĄ VIVI.Piękny kwiat....bo wiemy jak piękną ,bogatą duszę miała VIVI.Splociku- wiem,że piszę sama do siebie ,ale to TY nas poznałaś i ogromne CI DZIĘKUJĘ....i wiem,,ze zawsze mogę na CIEBIE liczyć i dalej się uczyć...nie myślałam,że życie to tak ciężka ,,dzianina''.Wszystkie dziewczyny ,które zajmują się rękodziełem ponownie witam i pozdrawiam. Ot tak...

piątek, 16 kwietnia 2010
maleńki krok do przodu

rzeczywiście-maleńki krok do przodu i to o charakterze informacyjnym.Wstawiłam kilka prac do Galerii DZIANA MAFIA  i tam zapraszam do ich obejrzenia.Jest też kilka fotek na Forum Gazeta, i chyba Fotoforum,ale z góry przepraszam,że te fotki są mało fachowe.I chyba tak zostanie-ponieważ moje umiejętności komputerowe są ,,jużna 0 plus'.Fotek niestety  nie zamieściłam jak należy jeszcze na blogu.                                                                                                       W tej chwili nie robię nic,ponieważ udziela mi się atmosfera żałoby narodowej -i nie ukrywam łez,ponieważ żal mi wszystkich,KTÓRZY ZGINĘLI I TYCH , KTÓRYCH TEN BÓL I ROZPACZ NAJBARDZIEJ DOTKNĘŁY,CZYLI RODZINY OFIAR..Jestem z pokolenia ludzi -ofiar ,którzy hołdowali  wartościom walki o tę prawdę hisoryczną a los tak pokierował,że zginęli.TE WARTOŚCI zawsze były i  będą bardzo ważne dla mnie .Sądzę,że jest nas w tej wielkiej rodzinie rękodzielniczek takich osób  bardzo wiele.Po prostu -pamiętajmy o TYCH LUDZIACH.Tylko tyle i aż tyle.

sobota, 16 stycznia 2010
Coś się skończyło i ...coś sie zaczyna

Minęły święta ,zima w pełni-każdy widzi.a ja ?Ja piszę do siebie ,aby całkowicie- ktoś powie nie wyszło ,że na blogu tak mało,to jeszcze przysypało.Nie-wbrew pozorom udziałam kilka różnych prac- w pewnym sensie do wystawienia w galerii.ale te wyroby już trafiły do rąk znajomych,rodziny i..do mojej szafy.Oczywiście ,ze je pokażę-tylko ten aparat....Oglądam prace dziewczyn i jestem ciągle pod wrażeniem, ale też nie zawsze jest czas aby zajrzeć w ogóle.Te kilka słów to tak na początek Nowego Roku aby się- tutaj,w  tym miejscu działo więcej niż dotąd...tak ja bym chciała.W ogóle zauważyłam, że jak mało zaglądam do komputera, to szybciej pracuję 'dziergając'-ale , to coś' mamy chyba wszystkie... W gazetach ,katalogach, sklepach widzę tyle pięknych dzianinowych rzeczy, że człowiek sobie wyobraża, że to wszystko sam zrobi.a wiadomo,że to....takie małe kreowanie własnych planów,z których wyjdzie namiastka -myślę,że to tak dużo..

wtorek, 10 listopada 2009
brak tytułu

Dawno tu nie byłam ,ale czas odwiedzić 'stare kąty'.Zauważylam,że aby dalej prowadzić bloga wypadałoby wkleić fotkę z nowym wyrobem.No niestety jeszcze teraz się to nie uda ,ponieważ mój aparat delikatnie mówiąc wysiadł.Coś mi się udziało,ale ....tjw.Wiem ,ze tutaj nic się nie dzieje a może za długa przerwa.Jakoś nie potrafię robić zdjęć etapami aby pokazać co robię,ale myślę sobie ,że każda z nas ma swoje sposoby na prezentację.Obiecuję sobie,że wszystko nadrobię-tak sama dla siebie.Dziękuję też osobom ,ktore tutaj zajrzały.Tym bardziej ,że nie jest to blog najwyższych lotów.Mam jeszcze kilka pomysłów związanych z pokazaniem innych zainteresowań,no ale po kolei.Bez względu na to czy ktoś to przeczyta,czy nie ,moje myśli są przy VIVICTORII-BAG-LADY.Wiem co to choroba i ból , wściekłość albo bezradność wobec takiego stanu,Jednak jak znam życie -nawet to najgorsze mija.A może ten nostalgiczno-marazmowy listopad niech się skończy.Przynajmniej ta aura dosłownie 'wyrywa 'moje druty ' z rąk.A tyle chciałoby się na nich zrobić...Wierzę że ta 'dziana chandra' minie.

niedziela, 18 października 2009
już jesień

dziś piszę,ponieważ czuję,że muszę;może dlatego,że en-ty dzień pażdziernika,choć wcale nie taki zły;dużo czasu poświęcam na dzianie,obserwację prac forumowiczek, ale pisanie jakoś mi nie idzie...;muszę jeszcze popracować aby tutaj jakoś to wszystko uporządkować;prawda jest taka,że lubię czytać Wasze rady,ponieważ wiele z Was robi to fachowo.Czasu nie ma zbyt wiele,pomysłow jest bez liku-a mój blog...zatrzymał się na lecie. Wkrótce to się trochę zmieni-tzn.chciałabym znowu zamieścić kilka fotek wyrobów,ktore udało mi się udziać.Ciekawe dla mnie są też tematy na temat mody,które widzę na blogach.

piątek, 28 sierpnia 2009
,czas powrotu"

witam ponownie wszystkie robótkowiczki.Za bardzo nie mogę się pochwalić ilością odwiedzin, ale to nie znaczy,że nie będę pisała.To też moja wina,ponieważ nie grzeszę systematycznością odwiedzin.Mija lato, ale dni tak szybko płynęły,jak przerabiane oczka w robótkach.Ja osobiście odwiedzałam Wasze strony i ciągle jestem pod dużym wrażeniem talentu wielu osób.Cały czas dzieję i być może niedługo będę mogła wstawić kolejne fotki z nowymi wyrobami.Myślę tylko aby zmienić układ moich ,wpisów.w

poniedziałek, 13 lipca 2009
Modowe inspiracje

Od lat interesuję się modą, z reszta tak jak każda inna kobieta. U mnie wygląda to troche inaczej, ponieważ mam założone segregatory, w których wycinki modowe z gazet są poukładane tematycznie. To mój taki dziwoląg życiowy, ale dużo daje przy przeróbkach zwłaszcza vintagowych. Inspirują np. do tego by ze swetra zrobić poduszkę lub torebkę. Czasami fason kurtki posłuży jako wzór swetra. Tutaj pokaże tylko jak taki katalog wygląda. Dodam, że są to prawdziwe skarby, ale nie zawsze jest czas, żeby z nich korzystać np. jakiś ciekawy dalekowschodni haft.