Warto mieć marzenia, warto mieć inspiracje... warto tworzyć i improwizować dla pasji - by prawdziwie żyć...
niedziela, 27 listopada 2011
wichura

JUŻ SAMA NIE WIEM KTÓRA WICHURA JEST GORSZA,CZY TA ZA OKNEM ,CZY TA POLITYCZNO-GOSPODARCZA W NASZYM KRAJU-zresztą nie tylko w naszym.Górale też ponoć nie lubią halnego...

piątek, 11 listopada 2011
ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

Tak -dziś jest ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI  i rzeczywiście ,,poszperałam'' w mojej pamięci ,poczytałam kilka analiz historycznych ,opracowanych przez AUTORYTETY HISTORII , i miałam czas aby ,,poważnie '' pomyśleć o tej naszej wolności...To już zostawię dla siebie,ale ważne ,że był to czas ,,moich rozważań'' o tamtych czasach- a właściwie takiej konfrontacji mojej dotychczasowej wiedzy z faktami ,które miały miejsce, ale dziś są przedmiotem bardzo różnych i nowych wniosków.

Tu nie będę się odnosiła do wydarzeń ,które miały miejsce w Warszawie,itp.

Ja cieszę się ,że jestem Polką i patriotką ,czuję szacunek do innych ....a co do reszty, to każdy z nas zapewne ma swoje zdanie.Choć trochę taki idealizm życiowy dziś nie jest popularny, ale trudno...każdy z nas jest inny

czwartek, 10 listopada 2011
ciągła walka

No właśnie -ostatnie dni to ciągła walka ze swoimi problemami,które rodzą kolejne problemy...i koło się zamyka.To naprawdę szarobury listopad,mało światła i ciepła, i mało chęci do robótek.,,Coś''tam wystawiłam ,ale idzie jak po grudzie- no bo jest kryzys ,praktycznie to już nasza wszystkich codzienność.Dzieję chwilami kilka prac naraz i też skończyć nie mogę...To piękna pasja ,ale mój kręgosłup już dawno ,,wysiadł]]a apteki wariują z cenami.Piszę ,bo jest ciężko a nikt nie chce nazwać rzeczy po imieniu,że ta rzeczywistość,oparta ,,na pieniądzu wszelakim i wszędzie''-jest ostatnio nie do ,,ugryzienia''.Nie ogarniam już ,,tych swoich ścieżek...''-pozostaje czekać i mieć nadzieję, że to ,,wszystko'' jest po coś, że ludzie przestaną się mijać z kamiennymi twarzami na ulicy czy sklepie...

Jutro ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI  a ponieważ,lubię też historię to chyba oddam się ,,odkurzaniem'' moich braków w pamięci i rozmyślaniom...flaga już wisi.Warto czasami zrobić coś innego a to święto jest jakieś...szczególne .A może to będzie dzień ,w którym narodzi się jakiś pomysł i ,,przyjdą''chęci i nowe siły...

wtorek, 01 listopada 2011
...umarli witają żywych

...wszystko już kiedyś zostało nazwane i wiele imion jeszcze czeka...

 

  lśnieniem żyć innych,drudzy mogli a nie żyli...

  ...zawsze będą ci co ich chcą

   ...choć  spokoju drzew nieraz pragną....

   bo życie tchnieniem słabym jest, na tyle silnym

   by ciepłem ogrzać samotność żywych...,

   światło znicza niemocy znak...

   wysusza chwilą blasku bez granic żal....

   ale to światło jest.....

           ***

jutro będzie nowy dzień i kogoś znów nie będzie,bo tak zarządził Bóg i dla innych bogi ich...

weżmiesz w ręce kłębek swój  i choćby z RÓŻĄ -czy bez niej gdziekolwiek iść ,cokolwiek pleść?...pokonać ból niemocy swej,tęsknoty za....straconym?...

 ...tylko jak...