Warto mieć marzenia, warto mieć inspiracje... warto tworzyć i improwizować dla pasji - by prawdziwie żyć...
czwartek, 12 stycznia 2012
powrót...
  • ...13 grudnia 2011 roku wyjechałam do sanatorium-i sama sobie nie wierzę, że stan wojenny ,,przybył za mną''...było,minęło i wróciłam dziś -12 stycznia 2012 roku.To był czas poznawania, radości i smutków, bycia z ciekawymi ludżmi.Ot życie- czas wrócić na wełniane ścieżki, czyli w swój świat .Dam radę, chociaż wiem, że niedługo czeka mnie kolejny wyjazd.Stale w drodze ,ale ,,biorę''ze sobą przepiękne chwile,wspomnienia i nadzieje..
  • najpierw zaległe prace i realizacja zamówień, chociaż to brzmi dziwnie, bo to realizacja swoich pasji-tak jak umiem..